Kiedy kobieta wchodzi do mojego gabinetu i mówi "Pani doktor, czuję, że moja twarz nie wygląda już naturalnie" — dokładnie wiem, co się stało. Wypełniacz nie pozostał tam, gdzie go zaaplikowałam.
To nie jest błąd specjalisty. To naturalna fizyka. Wszyscy wiemy, że siła grawitacji pracuje bez przerwy. Ale co wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, to że wypełniacz migruje — powoli, ale surely — przesuwając się w dół, zmieniając naturalne kontury twarzy.
To noszą nie rzeczywisty lifting — to noszą tę torbę pod szczęką, ten "efekt chomika" na policzkach, który z czasem wygląda coraz dziwniej.